Pobierz najnowsze wydanie Choice

Czym jest Choice?

Eksoc Online Choice to czasopismo internetowe wydawane przez 3 koła naukowe z Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego UŁ: Advisor, Equilibrium i IM-Tech. Magazyn zawiera artykuły dotyczące finansów i podatków, IT i technologii, modelowania w ekonomii oraz ciekawostki z życia studenckiego. Ty też możesz umieścić swój artykuł!


Social marketing

Data: 12 marca, 2014 | Kategoria: Dział ogólny | Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Jeszcze kilka lat temu wykorzystanie Internetu w zakresie marketingu było nieznaczne. Osoba zajmująca się reklamą wykorzystywała kilka prostych metod dotarcia do potencjanych klientów, które nie zawsze przynosiły efekty zgodne z oczekiwaniami.

W standardowych ofertach znaleźć można było: pozycjonowanie, reklamę kontekstową, „banery itp.” Wiele w tej kwestii zmieniło się dzięki rozwojowi technologii informacyjnej, w tym portali społecznościowych, takich jak Facebook czy YouTube. To właśnie za ich sprawą osoby odpowiedzialne za działania marketingowe
w sieci, dostały do ręki bezpłatny zestaw narzędzi umożliwiających nie tylko dzielenie się informacjami, ale również monitorowanie aktywności odbiorców.

Nowe możliwości szybko zaczęły wykorzystywać największe marki. W ślad za nimi poszły te mniejsze. Dziś na portalach społecznościowych swoje profile posiadają wielkie firmy, małe sklepy, artyści, politycy czy sportowcy. Doskonałym przykładem może być osiągający szczyty popularności w sieci skoczek narciarski Piotr Żyła, którego profil obserwuje już prawie pół miliona osób
(stan na 12 kwietnia 2013 r.) i stale ich przybywa!

Treść

Działania marek w przestrzeni portali społecznościowych możemy podzielić na dwa typy: wirusowe i wizerunkowe. Pierwsze mają na celu pozyskanie większej ilości odbiorców. W tym przypadku publikowane materiały powinny przede wszystkim zainteresować odbiorcę na tyle, aby zechciał podzielić się nimi ze swoimi znajomymi lub je skomentować. Marki używają różnych technik, jedną z podstawowych jest zamieszczanie łatwych do zrozumienia komunikatów, najlepiej w formie graficznej. Informacja w takiej postaci zajmuje więcej miejsca w aktualnościach przez co jest bardziej widoczna niż post tekstowy. Przekaz graficzny jest też o wiele łatwiejszy do odczytania dzięki zastosowaniu jaskrawych kolorów, charakterystycznych logotypów i znacznie większej, niż standardowa, czcionki.

Inną techniką, po którą często sięgają marketerzy, jest zadawanie pytań. Może to zabrzmieć banalnie, ale pytanie jest najlepszą metodą do rozpoczęcia dyskusji. Oczywiście ta metoda jest wyjątkowo niebezpieczna, o czym przekonali się administratorzy strony Orange Polska, którzy zadali na profilu z pozoru niewinne pytanie: „Czym ostatnio zaskoczyło Was Orange?”, niestety nie przewidzieli oni fali krytyki jaką wywołali. Pod postem bardzo szybko pojawiło się kilkaset komentarzy krytykujących operatora. Użytkownicy znaleźli ujście frustracji, głównie z powodu obsługi i oferty. Wizerunek firmy, który kreuje ona w sieci, mocno na tym ucierpiał. Wpadkę bardzo umiejętnie wykorzystała konkurencja, Play szybko wystartował z kampanią w mediach społecznościowych. Wykorzystując nadszarpnięty wizerunek rywala, dzięki sprawnym działaniom, udało mu się przejąć część klientów.

Poza samą treścią ważny jest też czas publikacji. Badania pokazują, że na Facebooku użytkownicy są o wiele bardziej aktywni w określonych porach dnia. Mimo podobnej oglądalności postów, wiadomości publikowane w różnych porach dnia i dniach tygodnia mogą powodować nawet kilkukrotnie większą aktywność ze strony użytkowników. Jednym ze złotych okresów do publikowania postów jest godzina 15 w dni powszednie, w tym czasie odbiorca jest zazwyczaj zmęczony po całym dniu w pracy i szuka czegoś, co poprawi mu nastrój. Natomiast najbardziej efektywnym dniem jest środa.

Społecznościowa netykieta

W ostatnim numerze magazynu Choice Justyna Sujka pisała o netykiecie, o tym co wypada w „sieci”, a czego nie powinniśmy robić. Wspominała o zwrotach grzecznościowych takich jak „Szanowni Państwo”, „moi drodzy”. Podkreślała, że zaawansowani marketerzy dobrze wiedzą, że tego typu zwroty wydłużają tylko przekaz czyniąc go tym samym trudniejszym w odbiorze. Dodatkowo narzucając paradygmat kontaktów oficjalnych, tworzą barierę wypowiedzi, przez którą użytkownicy znacznie mniej chętnie wchodzą w interakcje.
Użytkownicy mediów społecznościowych znacznie chętniej wdają się w niezobowiązującą polemikę, w której mogą wyrazić swoje luźne przemyślenia. Są znacznie mniej skłonni do pisania długich postów, w których wyrażają swoje zdanie w bardziej uporządkowany sposób.

W komentarzach na stronach bardzo rzadko dzielą się swoim prywatnymi sprawami.
Narzędziem dość rzadko wykorzystywanym, ale dającym niemałe zyski jest interakcja
z innymi stronami, profilami czy kanałami, które posiadają znacznie więcej aktywnych użytkowników. Biorąc udział w dyskusjach w innych miejscach i podpisując się jako strona, prezentując ciekawe wypowiedzi, możemy zachęcić potencjalnych fanów do obserwowania publikowanych przez nas treści. Na taki krok jednak mogą pozwolić sobie tylko mniejsze strony, reprezentujące organizacje i społeczności, których wizerunek nie wymaga pełnego zaufania ze strony klientów.

Podsumowanie

Patrząc na powyższe rozważania, możemy dostrzec, że użytkownicy portali społecznościowych szukają w nich przede wszystkim rozrywki po pracy i szkole. Przeciętny użytkownik częściej zwraca uwagę na zbiór zabawnych zdjęć niż na skomplikowane łamigłówki. Zrozumienie tego w znacznym stopniu ułatwia odniesienie sukcesu w dziedzinie social media. Będąc w stanie zastosować w praktyce te proste rady, możemy wygenerować całkiem spory zysk, nie tylko w postaci przyrostu fanów, ale także przypływu gotówki.

Social media dają spore możliwości zbudowania grona odbiorców naszych ofert i kontaktu
z klientami. Dzięki właściwemu poruszaniu się w świecie mediów społecznościowych jesteśmy
w stanie dotrzeć do tak ogromnej ilości potencjalnych klientów, o jakich jeszcze kilka lat temu, bez gigantycznych nakładów na reklamy w telewizji, mogliśmy tylko pomarzyć. Jednak nieumiejętne ich wykorzystanie jest szkodliwe dla istniejącej marki. Warto więc korzystać z tych możliwości
z głową.

Mateusz Kordowiak